Wychowanie jest jak nauka jazdy na rowerze. Nie nauczy jej ojciec, który biegnie za rowerem, ani ten który czyta instrukcje po fakcie, gdy dziecko już leży na ziemi. Dziecko, które po raz pierwszy siada na rowerze, musi być tyle razy podtrzymane, co puszczane na swobodę. Sztuka wychowania polega na tym, aby wiedzieć, w którym momencie uczynić pierwszą, a w którym drugą rzecz.
Blog > Komentarze do wpisu

5;11

- A jak dziadziusiowi Alosiowi zdechły świnie - zaczyna opowieść o swoim pradziadku Michał - to dziadziuś Stasiu musiał na swoim małym rowerku pojechać do miasta...
- Po co?
- Żeby je oddać do recyklingu.


piątek, 14 października 2011, joanna.pio
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: mela, 178.182.23.12.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2011/10/21 18:44:26
Bo dziadek był proekologiczny ;)